Wiza do Rosji i irytacja podczas aplikacji. Żukiem z Londynu do Mongolii.

/, Podróże, PORADY PODRÓŻNICZE/Wiza do Rosji i irytacja podczas aplikacji. Żukiem z Londynu do Mongolii.

#Wiza do Rosji

Myślę, że Rosja, to najbardziej irytujące państwo, podczas uzyskiwania wizy ze wszystkich wiz, jakie musimy posiadać na wyjazd Mongol Rally. Wiele osób, które wybierają się na tę przygodę w tym roku, miało jakieś problemy i mnóstwo pytań na naszej wspólnej grupie WhatsApp.

Zdecydowaliśmy z Israelem aplikować o zaproszenie do Rosji na własną rękę. Mam tu na myśli, że nie za pośrednictwem strony internetowej, którą rekomenduje organizator (Visa Machine), gdzie taki list jest prawie 2x droższy. Przed ubieganiem się o wizę musieliśmy uzyskać właśnie takie zaproszenie, które jest niezbędnym dokumentem do aplikacji o wizę. To nie problem, było bardzo łatwe do zdobycia. Kupiliśmy go online za 15 euro i czekaliśmy 5 minut na maila.

 

 

Kolejną sprawą jest obowiązkowe ubezpieczenie zdrowotne na czas pobytu w Rosji. W tamtym momencie nie mieliśmy go jeszcze na cały wyjazd Mongol Rally. Musieliśmy więc na szybko kupić tylko na ten czas, gdy będziemy na terenie Rosji. Nie mogliśmy tracić czasu, aby sprawdzić, które ubezpieczenie jest najlepsze na cały okres wycieczki. Liczył się czas.

Zaraz po wysłaniu formularzy i paszportów do ambasady pocztą, poproszono o skan mojego dowodu !!! Co do cholery?! Czy paszport nie jest ważniejszy niż dowód osobisty?!?!? Cóż, nie pozostaje mi nic innego jak stwierdzić, że Rosjanie nienawidzą Polaków. Od Hiszpana skanu nie chcieli.

 

 

Ok, dalej.

Kiedy pracownik ambasady dowiedział się, że jedziemy do Rosji samochodem, powiedział, że ​​musimy ubiegać się o wizę auto tourist, a nie o turystyczną. Kupiliśmy więc kolejne zaproszenie na wizę auto tourist, wysłaliśmy pocztą kolejny formularz, który nie mógł być wysłany mailowo. I wtedy się zaczęło…

Poproszono nas o dokumenty samochodu. Wysłaliśmy im więc zdjęcia umowy zakupu samochodu i przeglądu. Tylko takie posiadaliśmy. Niestety, kochana Rosja nie akceptuje zdjęć, chce skany!!!

-****!!!

Poprosiłam rodziców, żeby zeskanowali te dokumenty, ponieważ były one w Polsce.

Minęło kilka dni. Wysłaliśmy piękne skany dokumentów do ambasady, ale…jej! Nie spodobały im się!!!!!!

Potrzebowali od nas skan, ale dowodu rejestracyjnego samochodu. Żuk był wówczas u mechanika, a włącznie z nim dowód (przypomnę Wam, że samochód jest w Polsce, a mieszkamy w Hiszpanii). Musiałam wtedy dzwonić do mechanika, aby poprosić go o zrobienie takiego skanu. To starszy człowiek więc musiał on poprosić o to swoją córkę. Pierwszego dnia zapomniał dokumentu z warsztatu, czas kurczył się coraz bardziej … Na szczęście jego córka przesłała dokument następnego dnia.

-Świetnie, mamy wszystko. – myśleliśmy.

Wysłaliśmy skan do agencji i byliśmy szczęśliwi, dopóki nie otrzymaliśmy kolejnego rozkazu mailowego. “Proszę o przesłanie mi skanu dowodu międzynarodowego ubezpieczenia na samochód”.

– Nie wytrzymam!! Kto tam pracuje?!?!?!

Dlaczego nie mogli po prostu powiedzieć, czego potrzebują na samym początku za jednym razem? !!? Byłam strasznie wkurzona, szukałam na szybko firmy, która ubezpieczy nam taki stary samochód międzynarodowo.

Musiałam czekać wieki na kalkulacje i odbiór mojego telefonu od firm. Linie zawsze zajęte, myślałam, że zwariuję.

Ok, udało mi się wykupić to nieszczęsne ubezpieczenie, ale dowód tego, czyli zielona karta może przyjść tylko pocztą, a czas oczekiwania wynosi do 2 tygodni. Potrzebowaliśmy tej cholernej zielonej karty NA JUŻ!!!!!

Wiza do Rosji

Po kilku godzinach przypomniałam sobie, że musimy zarejestrować samochód pod moim imieniem i tablicami rejestracyjnymi, więc zadałam sobie pytanie:

Czy ta wiza będzie na starym dowodzie rejestracyjnym? Czyli kiedy zarejestruję Żuka na siebie (co musimy zrobić koniecznie, jadąc na Mongol Rally), będziemy mieli inny dowód rejestracyjny? Czyli co? Nasza rosyjska wiza nie będzie ważna?
Oczywiście mogłam zarejestrować samochód na siebie, ale najwcześniej byłoby to za 3 tygodnie, kiedy planowaliśmy przylecieć do Polski. Nie mogliśmy tyle czekać. Rosja była dopiero pierwszą wizją, na którą aplikowaliśmy.

Zaczęłam pytać na grupie Mongol Rally, o co chodzi z tymi problemami aplikując o wizę do Rosji. Powiedziano mi, żebym absolutnie nie aplikowała o kategorię auto tourist. Ponoć organizator wyprawy ostrzegał nas o tym wcześniej, czego ja nie wiedziałam.

– Jest wiele problemów aplikując o tą wizę i dodatkowo możesz wjechać tylko z tym samochodem, którego skany dokumenty przesyłałaś do ambasady. Co zrobisz, jeśli Twój samochód się zepsuje przed wjazdem do Rosji? Nie wejdziesz tam bez samochodu z wizją auto tourist. – Ktoś napisał mi na grupie.

Ponoć ludzie w rzeczywistości mogą wjechać do Rosji samochodem z normalną, turystyczną wizą. W ambasadzie nie pozwolą Ci ubiegać się o taką wizę, jeśli powiesz im, że jedziesz tam samochodem, ale jeśli jesteś na granicy, możesz przejechać … coś takiego…

Israel napisz do tej ambasady, że zmieniliśmy zdanie i jednak nie jedziemy do Rosji samochodem. – Powiedziałam mu.

Po miesiącu starań, bitew, stresu i wkurzenia mamy w końcu tę wizę!!!!

 

 

Przez niewiedze straciliśmy jakieś 2 tygodnie i niepotrzebne 15 euro na głowę za zaproszenie do wizy auto tourist, którą teraz możemy tylko wyrzucić.

No alleluja! Ta aplikacja to był jeden wielki żart.

Ale to jeszcze nie koniec historii…Israel wpisał we wniosku że wyjedziemy z Rosji 30 sierpnia. Nawiązując do naszego planu z Mongolii do Rosji wyjedziemy 29 sierpnia…0 czasu na zwiedzenie Ulan Ude, 0 czasu na objechanie tego wspaniałego jeziora Bajkał, 0 czasu na wzięcie samolotu do domu….A gdzie jest jeszcze czas na napicie się rosyjskiej wódki?! 😀

 

Będziemy prawdopodobnie aplikować o wizę jeszcze raz.

26.4 £ – zaproszenie z Visa Machine

15 € -zaproszenie na własną rękę

X – Visa Machine nie oferuje wizy do Rosji (nie dziwię się, też by nie chciało mi pracować z ambasadą rosyjską).

45 € – Wiza na własną rękę

By |2018-09-19T18:59:17+00:00May 31st, 2017|Categories: Mongol Rally, Podróże, PORADY PODRÓŻNICZE|Tags: , |Comments Off on Wiza do Rosji i irytacja podczas aplikacji. Żukiem z Londynu do Mongolii.

About the Author: