Podróżowanie po południowej Szwecji, Skania – praktyczne informacje

Magnes ze Szwecji

Pomysł na podróż do Szwecji narodził się podczas pobytu w Świnoujściu i uświadomieniu sobie, jak blisko ona leży. Czy wiedzieliście, że od Świnoujścia jest bliżej do Szwecji, niż do Poznania? Drogą morską jest to około 200 km. Mam nadzieję, że moje praktyczne informacje o podróżowaniu po południowej Szwecji, Skanii (Skåne) pomogą efektywnie zaplanować waszą następną wycieczkę.

Na samym początku byliśmy pod wrażeniem obsługi i pomocy dziewczyn, które odbierały od nas telefony i obsługiwały nas przy odprawie Unity Line. Były bardzo zaangażowane w informowaniu nas o rzeczach, które niekoniecznie leżały w ich obowiązkach. Dowiedzieliśmy się od nich gdzie, jak i za ile zrobić test na Covid, jakie są restrykcje w Szwecji, oraz powiedziały nam najlepsze warianty w zaplanowaniu wycieczki jedno lub kilkudniowej, z samochodem, rowerami, lub bez niczego. 

To znacznie ułatwiło nam podjęcie decyzji o popłynięciu na południowy region Szwecji, Skanii.

Jak najlepiej dotrzeć do Szwecji?

Powodem naszej wyprawy była łatwa dostępność do Szwecji ze Świnoujścia. Uważam, że jeśli ktoś chce poświęcić kilka dni na odwiedzenie tego państwa, wyprawa promem jest wręcz idealna. Po pierwsze to jest przygoda. Po drugie można wziąć własny samochód, rowery i nieograniczoną ilość bagaży, która zmieści się w pojeździe. Jest również o wiele wygodniej niż w samolocie, można zrobić sobie spacerek, iść do baru, czy restauracji. Prom Świnoujście- Ystad płynie około 8 godzin.

Bilety  w 2 strony kupiliśmy ze strony unityline.pl i kosztowały nas 820 zł. W cenę wchodziły:

  • dwie osoby
  • jeden samochód

Przewóz rowerów jest darmowy (mieliśmy je na dachu samochodu), ale po zakupie biletu trzeba zadzwonić do Unity Line, aby poinformować ich, że przewozimy rowery, aby zaplanowali ustawienie pojazdów na pokładzie.

Mogliśmy dodać do naszego biletu opcję spania, czyli kajuty. Pani na infolinii powiedziała nam jednak, że w czasie pandemii nie ma obłożenia na promie, więc możemy zaoszczędzić. Ostatecznie przespaliśmy się na ogólnodostępnych fotelach lotniczych, które się rozkładają i są darmowe. Poszliśmy za tą radą i była to dobra wskazówka. Zaoszczędziliśmy tym samym jakieś 700 zł na kajutach w 2 strony, gdzie spalibyśmy w nich w sumie tylko jakieś 6 godzin.

Jest również możliwość wykupienia biletów ze śniadaniem i drinkiem powitalnym, gdzie też naszym zdaniem było bez sensu, bo o 5 rano po prostu jest dla nas za wcześnie na duże śniadanie, a drinka na dobre spanie kupiliśmy sobie sami. To było w końcu tylko 8 godzin na pokładzie. 

Nasz prom odbił od brzegu ze Świnoujścia o godzinie 23.00, a w Ystad był o godzinie 6:30.

Na promie do Szwecji o nazwie Skania mieliśmy ciche, ustronne i ciemne miejsce do spania. Z powrotem na promie Polonia (inny model) nie było już tak komfortowych miejsc do spania. Fotele były w oświetlonym miejscu, gdzie była jakaś grupka głośnych ludzi i jeszcze ochroniarz powiedział nam, że jest zakaz używania śpiworów. Wskazał nam jednak miejsce na innym piętrze, gdzie można się rozłożyć i bez problemu spać. Zupełnie przypadkowo wzięliśmy śpiwór do okrycia się, ale okazał się strzałem w dziesiątkę. To była naprawdę dobrze przespana noc.

Unity Line posiada w swojej ofercie Wycieczkę jednodniową do Ystad. Wypłynięcie ze Świnoujścia odbywa się o godzinie 23.00, dotarcie jest o 6.30 rano i z powrotem prom wypływa o godzinie 13. Ystad można obejść w ciągu jakiś dwóch godzin. Polecałabym jednak zostać w Skanii nieco dłużej, bo odwiedzając tylko to miasteczko, nie zobaczy się wiele. Cenę biletu w wysokości 400 zł za osobę warto przeznaczyć na podróżowanie po Skanii na nieco dłużej. My byliśmy tam 5 dni.

wjazd na prom

Wjazd na prom

pusty club na promie

Pusty parkiet na promowym klubie. Takie smutne!

Ceny drinków na promie

Jeszcze polskie ceny drinków na promie

Gdyby nie pandemia to noc przesiedziałabym właśnie w disco bar 🙂

Podróżowanie po Szwecji

W Szwecji dla samochodów osobowych nie ma żadnych winiet, można zatem po wyjeździe z promu swobodnie się poruszać. 

Parkingi w miastach są płatne lub z ograniczeniem czasowym. Warto zatem mieć ze sobą taki papierowy zegar, którego w Polsce raczej nie znamy. Ustawia się na nim godzinę przyjazdu i zostawia wewnątrz samochodu na przedniej szybie. Tym samym sprawdzający wiedzą ile czasu jeszcze zostało samochodowi na postój. My mieliśmy taki zegar z Włoch, gdzie również się tego używa, ale w Szwecji sądzę, że takie coś można kupić w zwyczajnym sklepie typu kiosk.

Szwecja, a na pewno jej region, czyli Skania to miejsce bardzo przyjazny rowerom, piknikom i kempingom. Jest tam mnóstwo ścieżek rowerowych zarówno w miastach jak i wzdłuż wybrzeża oraz w parkach narodowych. 

W południowym regionie Szwecji jest mnóstwo ławeczek i stolików, gdzie można przysiąść, zrobić piknik lub grilla. Nawet istnieje tam segregacja śmieci o kategorii “grill” 🙂

W większości miejsc jest dozwolone rozkładanie namiotu, a jedyne ograniczenia to takie, żeby nie rozbijać się na prywatnych podwórkach i zostawiać po sobie porządek. 

Toalety są wszechobecne, zadbane, ogrzewane i darmowe (płaciliśmy za nią tylko raz na dworcu kolejowym w Malmo). 

Piknik nad morzem

Ławeczki i stoliki piknikowe są w Szwecji niemal w każdym atrakcyjnym miejscu

Rowery Szwecja

Rowery do wypożyczenia na wyspie Ven. Z uwagi na to, że byliśmy tam poza sezonem, wszystkie stały w miejscu 🙂

Jazda na rowerze w Szwecji

Ścieżki rowerowe są wszechobecne i bez problemu można się poruszać na jednośladzie.

Drzemka na plaży w Szwecji

Podczas podróży samochodem, plaża również jest łatwo dostępna. Parking, toalety, mini bary, wszystko, co jest potrzebne na chwilę odpoczynku od jazdy

Ceny w Szwecji

Szwecja, jak wielu z was mogła się domyśleć to kraj dość drogi, ale dotarcie promem z własnym samochodem dużo pomógł w oszczędzeniu sporej kwoty na transport i jedzenie piknikowe. Wydawaliśmy tam pieniądze głównie na jedzenie w restauracjach, kilku pamiątkach i szwedzkich, rybnych przetworach przywiezionych dla rodziny. Jedyny wydatek na atrakcje to rejs statkiem po Malmo i prom na wyspę Ven. Wszystkie inne obiekty turystyczne były zamknięte nie tylko z powodu wirusa. Byliśmy tam w kwietniu 2021, czyli poza sezonem. Ponoć zaczyna się on dopiero w maju. 

Na zwiedzenie północnej części Szwecji, Skanii przez 5 dni wydaliśmy w sumie 3870 PLN  na 2 osoby. Średnio to 387 PLN na dzień na osobę. W cenę wliczyłam:

  • Prom do Szwecji i z powrotem 
  • Hotele (4 noce)
  • Jedzenie w restauracjach
  • Parkingi (nie było ich dużo) 
  • Prom na wyspę Ven i rejs łódką po Malmo

W Szwecji nie potrzeba mieć gotówki, wszędzie płaci się kartą, nawet za toaletę. Mieliśmy nawet styczność w jednym miejscu, gdzie nie było możliwości zapłaty gotówką, a tylko i wyłącznie kartą. 

Smażone szwedzkie śledzie

Cena za ten talerz i małe piwo bezalkoholowe zapłaciliśmy 73 zł. Smażone śledzie wygrały nasz konkurs jedzenia w Szwecji, ale to głównie dzięki pysznemu ziemniaczanemu puree i żurawinie

Szwedzkie, cynamonowe bułeczki i kawa

Porcja ze zdjęcia kosztowała nas 68 zł, czyli jednak więcej niż w Polskiej kawiarni, gdzie często możemy się zamknąć w 45 zł za 2 kawy i coś do niej (mam na myśli sieciówki). Cynamonowe rolsy, czyli nazwijmy po polsku słodkie bułki z cynamonem były na prawdę pyszniutkie.

Obiad na wyspie Ven

Obiad na wyspie Ven za 180 zł. W cenę wchodziło dokładnie to, co na zdjęciu, czyli szwedzkie kotleciki, kanapeczki i bezalkoholowy cydr. Nie najedliśmy się tym, ale byliśmy zadowoleni, bo było pyszne.

Pogoda w Szwecji

Ponoć Szwedzi powiadają, że nie ma złej pogody. Jest tylko zły ubiór. 

Zabraliśmy więc ze sobą odpowiednie ubrania. Południowa Szwecja nie powinna odstraszać klimatem. W kwietniu trafiliśmy co prawda na bardzo ładną pogodę. Było słonecznie i przyjemnie, jednak temperatury wahały się w okolicach 10-17 stopni Celsjusza  w ciągu dnia. Wieczorami jak można by zgadnąć, zaczynały one szybko spadać. Gdy zaszło słońce lub było się w cieniu, naprawdę można byłoby zmarznąć. 

Można by, gdyby ktoś źle się ubrał. 

Jestem osobą bardzo wrażliwą na niskie temperatury, ale w Szwecji codziennie zakładałam rajstopy pod legginsy. Raz zdarzyło się to nawet pod 2 parami legginsów, gdy wieczorem było wietrznie i jeździliśmy wybrzeżem podczas zachodu słońca. Na górę też zakładaliśmy nie mniej niż 4 warstwy, ale nosiliśmy ze sobą plecak i albo je ściągaliśmy gdy było cieplej, lub zakładaliśmy więcej gdy było zimniej. Raz nawet rozebraliśmy się do bielizny na plaży, bo było wystarczająco ciepło, a przecież kostiumu ze sobą do Szwecji nie braliśmy….:)

Zimna pogoda w Szwecji

3 kaptury, rajstopy, 2 pary legginsów i rękawiczki. Wiatr był powodem tego zimna na wybrzeżu.

Ciepła pogoda w Szwecji

A tutaj z kolei piękna i słoneczna pogoda na wyspie Ven

Co zobaczyć w Skanii? Atrakcje południowej Szwecji

Na ten temat istnieje już oddzielny artykuł, który znajdziecie pod tym linkiem. Uwzględniłam w niej najciekawsze miejsca w Skanii, które warto zobaczyć i które gorąco polecam.

Turning Torso

Najwyższy budynek Turning Torso w Malmo

Wyspa Ven

Wyspa Ven

Ale Stenar, kamienny krąg

Ale Stenar, kamienny krąg

Molle

Molle, Park Narodowy Kullaberg

Park Narodowy Stenshuvud

Park Narodowy Stenshuvud

Park Narodowy Kullaberg

Park Narodowy Kullaberg, dla mnie najpiękniejsze miejsce podczas tej wycieczki

Zwyczaje Szwedów, nasze spostrzeżenia

W Szwecji jest wiele udogodnień do życia dla ludzi w zgodzie z naturą. Jest tam czysto i zadbanie. Praktykuje się segregacje śmieci nawet na ulicach, inwestuje w ścieżki rowerowe, darmowe toalety, ławki. Co prawda poziomu przestępczości nie sprawdzałam, ale zostawiane rowery w miejscach do tego przeznaczonych żadko kiedy miały zapinki i my też zaczęliśmy je swobodnie zostawiać.

Kolejnym przykładem są konewki i grabie ogólnodostępne na jednym z cmentarzy w Ystad. One sobie tam stoją i najwyraźniej nikt ich nie kradnie.

Wszyscy Szwedzi, których spotkaliśmy, potrafili rozmawiać w języku angielskim. To chyba nie jest zaskoczeniem. Mieszkańcy krajów skandynawskich są słynne z dobrego władania tym językiem.

Jednego dnia, przy naszym samochodzie kręcił się jakiś bezdomny, a na pewno na takiego wyglądał. Zaczęłam się tym martwić, bo zaparkowaliśmy pojazd na noc na ulicy, a w środku mieliśmy mnóstwo rzeczy. Po chwili jednak ten bezdomny zaczął rozmawiać z kimś przez telefon komórkowy 🙂 Czy to możliwe, żeby bezdomny w Szwecji posiadał smartphona? 😀

Mieszkańcy tamtejszego kraju mają bardzo duże okna, prawie na pół ściany. Zaskakujące dla mnie strasznie było to, że w ogóle się w tych domach nie zasłaniali. Bardzo często nie mieli żaluzji, firanek, czy zasłonek i wszystko było widać, co robią w domu. Było widać sypialnie kobiety, od której wynajmowaliśmy domek, kuchnię rodziny, która jadła kolacje, salon ludzi, którzy wygodnie oglądali sobie telewizję. To były naprawdę duże okna, od podłogi po sufit, zaraz przy drodze! Jeśli ktoś wie, dlaczego dobrze się z tym czują, napiszcie w komentarzu, bo bardzo mnie to ciekawi!

Kościoły często są ogrzewane, można ściągnąć płaszcz i powiesić na wieszaku. Istnieją tam również kąciki dla dzieci do zabawy lub sofy.

Estetyka też ma dla nich duże znaczenie, nie ma na każdym kroku obskurnych banerów reklamowych, domki i budynki gospodarcze na wsiach są po prostu śliczne, a średnio, w co trzecim oknie Szwedzi stawiają lampki ażurowe!

Duże, niezasłonięte szwedzkie okna

Swobodnie czekające konewki i grabie na cmentarzu

Być może to nie przypadek, że Szwecja znajduje się na 7 miejscu w rankingu światowym pod względem poziomu odczuwania szczęścia mieszkańców. Jeśli wiele rzeczy jest wygodnych, człowiek denerwuje się mniej i jest szczęśliwszy, tak to podsumowałam. Dla porównania Polska jest na 46 miejscu, a gorąca Hiszpania na 85. Jak widać czynnik pogodowy nie ma tutaj wiele do czynienia 🙂 Jeśli ktoś jest zainteresowany światowym raportem polecam interesujący dokument World Happiness Report z roku 202.

Co kraj to obyczaj, myślę, że podróż do tego państwa i obserwacja tamtejszej organizacji może każdego wiele nauczyć. Gorąco polecam odwiedzenie naszego sąsiada zaraz za Bałtykiem!