Kontynuacja opisu naszych przygód podczas podróży kamperem (którą możesz znaleźć tutaj).

6 państw, 11 dni, 3 000 km, różne języki, różne jedzenie, odmienna kultura. Wizyta w europejskich miastach!

 

#Węgry, Budapeszt

Jechaliśmy tam myśląc “to tylko miasto”. Byliśmy mega zaskoczeni, kiedy tam dotarliśmy. W nocy w okolicach rzeki, kiedy większość budynków jest podświetlona jest po prostu pięknie. Tak, Budapeszt jest bardzo fajny, dużo do zobaczenia. Co więcej jedzenie jest smaczne i tańsze niż reszta eurowalutowych państw. Myślę, że to dobry kierunek dla tych, którzy chcieliby spędzić weekend w niedrogim mieście, w więcej niż tylko fajnej, europejskiej stolicy. Budapeszt jest na prawdę świetny. Chętnie wrócę tam po raz drugi. 

 

       

#Słowacja, Bratysława

 

– Mogę zapłacić w euro za ten breloczek?

– To nasza waluta.

I kolejne zaskoczenie. Moja wiedza na temat pieniędzy w Europie  była najwyraźniej niewystarczająca. Bratysława jest ok, ale nie było tam wiele do zobaczenia. Było tam również, trochę “pusto”. Myślę, że gdybym miała mieszkać w takim mieście, to już wolałabym na wsi 😛 Jedzenie również smaczne, typ prawie jak w Polsce, dodatkowo jest dość drogo, cóż euro… Może to nie jest miasto, które poleciłabym koniecznie zobaczyć i wybrać się tylko tam, ale „przy okazji” uważam, że każde miejsce jest warte odwiedzin 🙂