Kontynuacja opisu naszych przygód podczas podróży z kamperem (którą możesz znaleźć tutaj).

6 państw, 11 dni, 3 000 km, różne języki, różne jedzenie, odmienna kultura. Wizyta w europejskich miastach!

 

# Austria, Zell am See, Mayrhofen

Zanim tam dotarliśmy, odwiedziliśmy autostradę z kompletnie przeciwnej strony i skończyliśmy prawie pod Wiedniem. No co? Błędy zawsze się zdarzają. Nie wiemy jak to się stało, ale ostatecznie nasza podróż przedłużyła się o jakieś 3 godziny. Stało się, zapomnijmy! 🙂

Rano obudziliśmy się z widokiem na Alpy. Łał, naprawdę mi się podobały, Austriackie góry są świetne. Chciałabym tam kiedyś wrócić któregoś dnia i zobaczyć więcej, głownie podczas górskich wędrówek – uwielbiam je! Kiedy jechaliśmy w kierunku Mayrhofen mogliśmy podziwiać sobie więcej krajobrazów i robić zdjęcia zajebiaszczemu łańcuchowi Alp. Nie rozumiem dlaczego Hitler był w tak kiepskim humorze. 😛

Mayrhofen jest również przyjemnym miasteczkiem niedaleko zjazdu narciarskiego. Niestety, w tym czasie na stokach był tylko sztuczny śnieg…a oczekiwaliśmy wakacji ze śniegiem po kolana. Pogoda jak kobieta 😛

# Austria, Innsbruck

Świetnym widokom ciąg dalszy, a zwłaszcza na punkcie widokowym miasta. I znowu, budynki w Innsbrucku przypominały mi miasta w Polsce, jak Poznań, Wrocław…I o to tutaj się rozchodzi w Europie. Jest ładnie, ale nie zobaczysz w tutejszej szeroko pojętej kulturze czegoś “Łał”, jak w Azji zwykłam widzieć codziennie. A ja tak uwielbiam szoki kulturowe! 😀

To był dzień Sylwestrowy i jak to ja, lubię spotykać nowych ludzi więc poszperałam troche na Cougchsurfing-u i…. Tadam! Znalazłam Austriaka, który zaprosił nas do siebie na małą imprezę sylwestrową u niego w domu. To było typowo międzynarodowe spotkanie. Austriak, Amerykanka, Hindus, Syryjczyk no i oczywiście Hiszpan i Polka. Podróżowanie jest dla mnie jeszcze bardziej interesujące, kiedy spotyka się ludzi i słucha o ich doświadczeniach i poglądach. Za każdym razem można usłyszeć coś nowego i interesującego  🙂

# Austria, Wiedeń

Najzimniejszy i najbardziej wietrzny dzień kiedykolwiek! Oczekiwałam od Wiednia więcej niż widziałam. Myślałam, że będzie bardziej malowniczy. Był ok, ale nic nadzwyczajnego. To pewnie dlatego, że jakoś nie mogę się zachwycić tego typu historycznymi budynkami i architekturą. Może moja polska krew pamięta historię? 😀

 

A ty byłeś w Austrii? Co mógłbyś polecić do zobaczenia w przyszłości? Będę wdzięczna za wszelkie komentarze! 🙂